środa, 18 października 2017. Imieniny Hanny, Klementyny, Łukasza

"Umówili się panowie na transakcję ..." Rachocin bez nadzoru?

2013-03-12 09:46:56 (ost. akt: 2013-03-12 10:17:47)

Podczas XXXVIII sesji Rady Miasta, padły pytania do burmistrza miasta Sierpca: czy ZGM, to jednostka budżetowa bez organu nadzorującego? Dla kogo budowaliśmy składowisko odpadów komunalnych, jeżeli jedna prywatna firma dostarczyła tam 30 738 ton odpadów?

Radny Wojciech Mielczarek zadaje szereg pytań o działalność ZGM-u.

Radny Wojciech Mielczarek zadaje szereg pytań o działalność ZGM-u.

Autor zdjęcia: JG

Te, jak i inne pytania radnego pozostały bez odpowiedzi. Na rozwianie wątpliwości dotyczących działalności ZGM przyjdzie poczekać do kolejnej sesji Rady Miasta.

Sprawę, wnikliwie przedstawił radny Wojciech Mielczarek, który 28 listopada ubiegłego roku złożył interpelację „Komu i na jakich zasadach ZGM sprzedawał usługi w postaci przyjmowania odpadów na składowisko w Rachocinie.” Odpowiedź, jak twierdzi otrzymał, ale 25 stycznia 2013 roku, czyli z 28 dniowym opóźnieniem.

Radny przypomniał, że w IV kwartale 2011 roku, po wydaniu decyzji marszałka województwa mazowieckiego z 25 października 2011 roku, burmistrz proponował Radzie Miasta przyjęcie stanowiska w sprawie zamknięcia niecki pierwszej na składowisku w Rachocinie.

- Sprzeciwiłem się temu, co się okazało bardzo logiczne i słuszne, a tym samym nie daliśmy prawnego przyzwolenia na obciążanie budżetu miasta za zamknięcie owej niecki. Była by to kwota około 700 tys do 1 mln zł. W układzie takim burmistrz, widząc że Rada nie da się w te koszty budżetowe wmanewrować zmuszony był nakazać dyrektorowi ZGM takie działania, aby w ramach własnych środków zamknął ową nieckę. I tak się stało.

Zdaniem radnego, pierwsza nieprawidłowość polega na tym iż, zapełniając nieckę pierwszą, ZGM powinien tak skalkulować opłaty od początku jej zapełniania, aby do końca wypracować na tym zadaniu zysk wartości, co najmniej równoważnej kosztom zamknięcia pierwszej niecki.

- Tak się nie stało i miasto na tej niecce pierwszej poniosło de facto stratę, co najmniej w wysokości poniesionych kosztów na jej zamknięcie. Będzie to z pewnością dobre kilkaset tysięcy złotych.- kontynuował Wojciech Mielczarek.

- Z datą 28 listopada 2011 roku występuje dyrektor ZGM równolegle z pismem do SITA Płock, firmy BYŚ Warszawa i Kobierniki Sikórz z zapytaniem, czy dostarczą w terminie od 1 grudnia 2011 do 25 stycznia 2012 roku 15000 ton odpadów o określonych kodach w celu zamknięcia niecki pierwszej. Rodzi się pytanie dlaczego w promieniu 130 km tylko do tych firm dyrektor ZGM wystosował owe pisma? Odpowiedź pozytywną udzieliła w trybie kosmicznym tylko jedna firma, tego samego dnia na piśmie. Czyli dyrektor ZGM dziś pisze pismo, wysyła dziś i dziś już jest napisana odpowiedź z ceną, z małym poślizgiem wpłynie oficjalnie do ZGM. A to jest transakcja na 15000 ton odpadów po 70 zł netto za tonę plus Vat, plus opłata marszałkowska, co daje brutto cenę za tonę 99 zł 74 grosze - wyliczył radny.

- Już 5 grudnia 2011 roku została spisana umowa podpisana przez dyrektora i głównego księgowego ZGM i prywatnego dostawcy odpadów jednoosobowo z drugiej strony. Po prostu umówili się panowie na transakcję, zaproponowaną przez prywatnego dostawcę, na wartość około 1,5 ml złotych. Czy dokonano wszelkiej staranności przy tej transakcji? Mam wiele wątpliwości. 15 grudnia 2011 roku dyrektor ZGM wystosowuje pismo do MPGK Sierpc, w którym informuje o nowych cenach, które ustala od 1 stycznia 2012 roku. To, co dostarczy bezpośrednio MPGK na nieckę pierwszą, będzie kosztowało 250 zł brutto np. piasek. 16 grudnia podobne pismo otrzymuje urząd gminy Zawidz i Rościszewo. 16 grudnia dyrektor ZGM zwraca się do burmistrza o zatwierdzenie opłat obowiązujących od 1 stycznia 2012 roku. Wobec powyższego najpierw napisano pismo do MPGK, a dopiero następnego dnia zwrócono się do burmistrza o zatwierdzenie. No z prywatną firmą, to już 5 grudnia, bez zgody burmistrza, w trybie ekspresowym się porozumiano. I ostatni dokument z 2012 roku, to kolejny aneks do umowy z 5 grudnia 2011 roku pomiędzy ZGM, a prywatną firmą. Rozszerza się zakres umowy bez ograniczania ilości, jedynie zapisuje się kody odpadów, termin dostarczania odpadów ustala się do końca 2012 roku, czyli po zamknięciu niecki pierwszej prywatny dostawca dostarcza ogromne ilości odpadów, po niezmienionej cenie około 100 zł na nieckę drugą.- dodał.

Radny Mielczarek zwrócił się do burmistrza z pytaniami, między innymi: Jaka jest wykorzystana wydajność przerobowa sortowni, jeżeli w 2012 roku dostarczono na nią około 7000 ton, można 22000 ton z możliwością zwiększenia do 44000? Jakie zatem działania podejmuje dyrektor ZGM w przeddzień wprowadzenia nowych przepisów, gdy ilość odpadów komunalnych segregowanych w nowym rozdaniu się radykalnie zmniejszy? Co za interes zrobił dla miasta dyrektor ZGM z prywatnym przedsiębiorcą za kwotę około 3 mln złotych, ustalając taki poziom stawek samodzielnie? ZGM to nadal budżetowa jednostka bez organu nadzorującego i kontrolnego, jak na przykład MPGK czy Ciepłownia?

Wątpliwości radnego, chciał rozwiać dyrektor ZGM Rafał Kluska, obecny na sali, twierdząc, że radny Wojciech Mielczarek ma "amnezję", a jeśli chodzi o składowisko odpadów w Rachocinie, to wszystko jest w porządku.

- Wszystko odbyło się zgodnie z prawem - mówił dyrektor ZGM - Bilans dla ZGM i miasta jest na plus. Ja jestem oburzony.

Komentarze (0)

Dodaj komentarz Odśwież

Dodawaj komentarze jako zarejestrowany użytkownik - zaloguj się lub wejdź przez FB